chyłkiem.
piątek, 14 stycznia 2011
i to by było na tyle.

Jeśli kiedykolwiek mówiłam, że sobie nie radzę, to nie znałam jeszcze splotu tych sytuacji, które sprawiają obecnie, że nie radzę sobie trzy bardziej bardziej. Teraz też nie znam tego, co za kilka miesięcy może sprawić, że będzie kolejne trzy razy gorzej.

Dzięki za wytrwałość w czytaniu tych bzdur.

Ostatecznie - koniec.

23:23, aga_ata , informacje
Link
środa, 12 stycznia 2011
finansowo.

Aś: nie rozumiem agencji wykonawczej, tu nie ma przykładu.
Ja: nie ma.
Aś: a Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa?
Ja: ale ona jest od zawsze, a ta wykonawcza to nówka.
Aś(chwila namysłu): A Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego?

A agencje reklamowe?

22:57, aga_ata , dialogi
Link
wtorek, 11 stycznia 2011
kolokwium.

I zasada niewiedzy wg Aś.
Ja: co zaznaczyłaś w ósmym?
Aś: że obie są złe.
Ja: na kolokwium z handlu też zaznaczyłaś, że prawo do firmy nie jest nigdzie uregulowane.
Aś: ja tak mam. jeśli czegoś nie wiem, to tego nie ma. zawsze zaznaczam ostatnie.

23:03, aga_ata , dialogi
Link
poniedziałek, 10 stycznia 2011
nie wiem co zrobić z tym blogiem.

Mój prywatny koniec świata blisko.
Ten rzeczywisty też.

19:26, aga_ata , informacje
Link
sobota, 08 stycznia 2011
hm...

Dialogi, dialogi, dialogi...

W obliczu ich braku zmiana profilu blogu wydaje się być sensowna na równi z jego wykasowaniem. Chyba, że dialogi się pojawią.

22:16, aga_ata , informacje
Link
czwartek, 06 stycznia 2011
Marco.

Marność nad marnościami.

Wszystko.

19:06, aga_ata , informacje
Link
wtorek, 04 stycznia 2011
alter ego.

Wczoraj wybrałyśmy sobie nowe imiona i nazwiska, z którymi czułybyśmy się lepiej, acz nasze własne wcale takie ostatnie nie są.
Joanna Tudor Koniecpolska (pisana bez myślnika)
Jeśli chodzi o pochodzenie, wiki mówi o Koniecpolu koło Częstochowy.

Ofelia Czartoryska-Lubicz
Z siedzibą w dobrach puławskich, z własnym herbem Lubiczów.

Miło nam.

21:55, aga_ata , informacje
Link
poniedziałek, 03 stycznia 2011
noworocznie.

Jakubek z gospodarczego zapowiedział kolokwium za tydzień i oznajmił, żeby być jak najwcześniej.
Ja: no ja na ósmą lecieć nie będę.
Aś: tak na dziewiątą, nie?
Ja: no. na ósmą przyjdą nadgorliwcy. na dziewiątą normalni. a na dziesiątą olewusy.
Aś: czyli my spóźnione na autobus.

Wyimaginowana rozmowa.
Aś: dawno nie byłyśmy w perfumerii.
Ja: aj weź. nie ma żadnych fajnych perfum.
Aś: no fakt. ostatnio kupiłam Diora i tego, no...
Ja: Armaniego?
Aś: właśnie, właśnie! nigdy nie pamiętam nazwiska, bo to taki badziew... po prostu ostatnio psikałam nimi w kurniku.

18:44, aga_ata , dialogi
Link
poniedziałek, 20 grudnia 2010
zawias.

Nie na długo. Wracam z Nowym Rokiem, mam nadzieję z aśkowymi dialogami i naszym małym prywatnym styczniowym końcem świata.

Wesołych Świąt dla Czytelników!

22:03, aga_ata , informacje
Link
niedziela, 19 grudnia 2010
samochód.

Mijamy dziecko jadące na sankach.
Ja: ale mu fajnie.
Aś: no. też bym tak chciała. tylko żeby te sanki były większe, żeby mi ktoś dał puchaty kocyk i herbatkę w kubku termicznym. no i żeby nikt mnie nie ciągnął, a żeby był silniczek. (chwila ciszy) czyli samochód. wszystkie moje marzenia ograniczają się do samochodu.

19:45, aga_ata , dialogi
Link
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 30
statystyka